Czym jest radykalizm we współczesnym świecie? Czy to motor do działania, napędzający ludzkość w dążeniu do nierealnej (pozornie) społecznej utopii? A może wręcz przeciwnie – może radykalizm ideologiczny usprawiedliwia najohydniejsze zachowania (z moralnego punktu widzenia), może wybiela i uwzniośla zbrodnie pięknie brzmiącymi ideami? Czy przez radykalizm społeczna większość nie zaczyna dusić indywidualności i odbierać prawa do suwerenności jednostce o poglądach odmiennych?

Temat ten jawi się jako kluczowy w adaptacji dramatu „Lekcja” autorstwa Eugène’a Ionesco. Miejscem akcji staje się kartonowy świat, wypełniony znaczeniami wyłącznie poprzez intencje bohaterów. Profesor, będący fanatykiem nauki, przyjmuje nową Uczennicę, której przeprowadza morderczy trening ciała i umysłu, prowadzący finalnie do jej destrukcji. Akcji scenicznej towarzyszą komunikaty o najgroźniejszych ekstremizmach – ideologiach uzasadniających zamachy terrorystyczne i zachowania społecznie naganne.

Twórcy unikają stygmatyzacji wyłącznie jednej ze stron – reżyser stara się unaocznić podobieństwo rezultatów osiągniętych przez radykalistów wywodzących się ze środowisk prawicowych i lewicowych, działań wielkich korporacji oraz bojowników na rzecz ochrony środowiska (tzw. ekoterrorystów), a także wyznawców ultracyzmu religijnego oraz społecznego. Temat radykalizmu i rozłamów, które ten nieodmiennie wywołuje, wydaje się szczególnie ważny i aktualny w dzisiejszej Polsce, podzielonej jak nigdy od czasów upadku władzy socjalistycznej, a także w kontekście wydarzeń na Ukrainie, gdzie skrajne postawy nacjonalistyczne najeźdźców stają się przyczyną destrukcji jednostki i społeczeństwa. W takich czasach obowiązkiem inicjatyw kulturalnych, szczególnie niezależnych, jest napiętnowanie postaw bezmyślnego naśladownictwa. Liczymy, że zatrzyma to eskalację nienawiści i pozwoli na nowo wzbudzić poszanowanie względem ludzkiej godności.

Spektakl to eksperyment teatru fizycznego z elementami teatru tańca. Zmęczenie psychiczne obecne w dramacie Ionesco, transponujemy na wykańczające działania fizyczne, powodujące przełamanie fikcji scenicznej poprzez realne zmęczenie aktorów oraz procesy cielesne z tym powiązane. Unikamy jednak ciężkiego klimatu – należy pamiętać, że komizm jest jedną z podstawowych zasad rządzących dramaturgią absurdystów. Dlatego właśnie, tematy trudne dystansujemy (stosując terminologię Brechta) i chowamy za maską gagów i numerów muzyczno-tanecznych. Jesteśmy przekonani, że uważny widz zrozumie dwutorową konstrukcję spektaklu oraz odbierze proponowany przez nas przekaz. Odbierze, chociaż niekoniecznie musi go przyjąć.

Kim zresztą jesteśmy, żeby kogokolwiek edukować czy dokształcać? W spektaklu „Lekcja” przedstawiamy nasz punkt widzenia na zdiagnozowany przez nas problem społeczny i liczymy, że skłonimy widza do refleksji, której wynikiem może być przekonanie podobne lub może zupełnie różne od naszego. Grunt, by wyrobione zdanie stanowiło głos jednostki – a nie ślepe podążanie za opinią ogółu. Wówczas nasz spektakl odniesie sukces.

 

Skip to content